Otwieramy nowy rozdział życia bloga Gdzie Lamy Mówią Dobranoc. O Chile już na nim sporo zostało powiedziane, a przecież podróże naszej rodziny to nie tylko ten kraj. Od tej chwili, Lamy przepoczwarzają się w miejsce, w którym poczytacie o ciekawych miejscach w Polsce, a także w innych krajach, które udało nam się do tej pory odwiedzić.

Najwięcej tekstów będzie o Polsce, a oparte będą o rozmowy z mieszkańcami terenów, do których docieramy. Oczywiście znajdziecie w nich również informacje praktyczne (opisy tras dla rodzin z dziećmi, polecane noclegi, dużo zdjęć), ale to na czym najbardziej mi zależy, to pokazanie tych pięknych zakątków od podszewki, tak, żeby Wasze podróże przyniosły nie tylko doznania natury estetycznej (oczywiście niezwykle ważne!), ale również pozwoliły przekazać Wam i Waszym dzieciom coś istotnego i ciekawego. Historia konkretnych miejsc, życie współczesne i dawniej, zapomniane tradycje, legendy i ludzie – a wszystko to na podstawie rozmów z mieszkańcami, które po prostu uwielbiam (a Paweł i Tomek jakoś znoszą ;)). Dodatkowo, mam nadzieję namówić Pawła do wykorzystania jego wrodzonego „wewnętrznego kompasu” i poprowadzenia paru tras do zapomnianych miejscowości w Beskidzie Niskim.

Jednak na blogu będzie również miejsce na dalekie podróże. No bo w Turcji mieszkaliśmy pół roku, w Danii ponad dwa lata, a w Hiszpanii pracowałam kilka miesięcy jako kelnerka. Podstawowa znajomość tureckiego, trochę lepsza duńskiego, norweskiego i rosyjskiego pozwalała nam na głębsze niż tych tylko „ooo jak ładnie” poznanie Turcji, Iranu, Armenii, Mołdawii, Nadniestrza, Kosowa, Rumunii, Ukrainy, Danii, Norwegii i Kirgistanu. Będziemy pisać o górach, ludziach teraz i kiedyś, tradycjach i legendach – tematyka artykułów taka jak tych o Polsce, tylko miejsca bardziej egzotyczne.

………..  PROJEKT 3 POKOLENIA W CHILE  ……………..

Podróże z dzieckiem to nie lada wyzwanie. Co dopiero Ameryka  Południowa i Andy.  Jednak mając przy sobie pomoc babci odważyliśmy się i … udało się! W 2017 roku wyjechaliśmy na trzy miesiące do Chile – pracować, podróżować, chłonąć inność.

Opis naszych przygód i refleksji znajdziecie w zakładce 3pokolenia w Chile,  na naszym profilu YouTube i we wpisach z 2017 roku. Jeżeli planujecie wyjazd do Chile to koniecznie się z nami skontaktujcie – posłużymy chętnie radą!

W naszą trzymiesięczną podróż chcieliśmy wyruszyć jak najdalej, w miejsce, w które nie dotarlibyśmy jadąc na zwykły, dwutygodniowy urlop, w którym to przypadku po prostu szkoda nam byłoby wydać  kilka tysięcy złotych na lot. Padło na Amerykę Południową, jako egzotyczną, mało znaną w naszym kraju i mało „zglobalizowaną”. Szukając już konkretnego miejsca, w którym chcielibyśmy zamieszkać, pierwszym i najważniejszym kryterium było bezpieczeństwo naszego dziecka.

W związku z tym od razu odpadła mająca „złą prasę” Brazylia, Wenezuela, Boliwia i Ekwador. Peru z kolei wykluczyliśmy, bo oblegane przez dzikie tabuny turystów (:O), na czele z Machu Picchu i wąwozem Colca. Początkowo wybór padł więc na Argentynę, bo tango, bo kraj wysoko rozwinięty, bo nie słyszy się w telewizji o rozbojach w biały dzień. Jednak po zapoznaniu się ze stroną Ministerstwa Spraw Zagranicznych Stanów Zjednoczonych ochota na odwiedzenie tego kraju nam zupełnie odeszła – wg tego źródła porwania przy wypłacaniu pieniędzy z bankomatów to normalka, a nawet w górach zdarzają się porwania turystów. Z dzieckiem w podroży w takim miejscu? No raczej nie za bardzo…:/

W końcu palcem po mapie trafiliśmy na tajemnicze, rzadko opisywane w przewodnikach Chile… Wiecie, dla Polaka to takie miejsce, gdzie lamy mówią dobranoc 😉 Okazało się, że jest to kraj bardzo bezpieczny, w którym kradzieże i napady zdarzają się rzadziej niż w Polsce. Kraj z czterema tysiącami kilometrów Andów w swoich granicach i pustynią Atacama :O

Decyzja zapadła: jedziemy!

 

czyli opowieści z miejsc niezwykłych