Odnośniki

Kalendarz na 2018 rok gotowy do druku – dla Was od nas :)

Kalendarz na 2018 rok gotowy do druku – dla Was od nas 🙂

Będąc w Chile pierwszy raz w życiu mieliśmy okazję sfotografować taką liczbę różnych gatunków ptaków. W związku z tym, po powrocie postanowiliśmy zrobić sobie kalendarz z dwunastoma najlepszymi zdjęciami. Wybór nie był prosty, bo zdjęć ptaków mamy przynajmniej setkę, ale nieskromnie powiemy, że warto było.

Zapraszamy do druku – prezent na Święta i Nowy Rok dla Was od nas. Uściski!

Wersja A3, pozioma, kalendarz taki jak sobie wydrukowaliśmy:

https://drive.google.com/file/d/19qDNZ8PioXTHv9RV–sjFqZ5RXMFL92X/view?usp=sharing

Wersja A4, pionowa:

https://drive.google.com/file/d/1ojZpx-MzXoaVZPv5nB63guNOM-i2dCxX/view

Obie wersje gotowe do druku, z marginesem i spadem 5 mm.

A poniżej krótki opis do zdjęć z kalendarza:

Styczeń – jeden z trzech kondorów wypatrujących zdobyczy, zdjecie wykonane w  pobliżu Torres del Paine.

Luty – Trębacz, drapieżnik średniej wielkości, którego można z łatwością spotkać w całej Patagonii. Ten uchwycony na wyspie Chiloe – wyspie, z której pięćset lat temu dotarła do Europy zupełnie pierwsza dostawa ziemniaków.

Marzec – Tagua gigante, ptak rozmiarów dobrze odżywionej kury 😉 A spotkaliśmy go w niesamowitym miejscu, na płaskowyżu AltiPlano w północym Chile, cztery tysięcy metrów nad poziomem morza. Wokół opustoszały, surowy krajobraz trawiastych stepów poprzetykanych szczytami wulkanów a tu nagle jeziora, i to o zupełnie nizinno-bagiennym charakterze i mrowie niezwykłych gatunków ptaków.

Kwiecień  – południowoamerykański kuzyn naszego wróbla, czyli Chincol. Tutaj uchwycony w malutkiej oazie Tocanao na pustyni Atacama.

Maj – Flaming na jednym z nielicznych zbiorników wodnych na Pustyni Atacama, jeziorze Chaxa. Upał czterdzieści stopni, dwa tysiące m.n.p.m., woda po kostki, a flamingowi takie warunki odpowiadają. Co ciekawe, flamingi spotkaliśmy również w klimacie subarktycznym, na Ziemi Ognistej.

Czerwiec – To chyba Piquito de Oro, choć stuprocentowej pewności nie mamy. W każdym razie ptak, który tak właśnie wyglądał wydawał niesamowite odgłosy jak … zoom od aparatu. Zdjecie wykonane w Parque Nacional Laguna del Laja (region centralny Chile).

Lipiec – Pelikan kołyszące się na falach Pacyfiku w poblżu ValParaiso. Mieliśmy to szczęście, że mieszkaliśmy przy porcie rybackim. Rybacy wracający z połowu zawsze mieli trochę resztek i dla pelikanów, w związku z czym pojawiały się ich tam całe hordy i o dobre zdjęcie tego gatunku naprawdę nie było trudno.

Sierpień – Przepiękny Chirihue Verdoso o żółto-zielonym zabarwieniu. Tutaj uchwycony w pustynnym kanionie na trzech tysiącach metrów, w pobliżu aktywnego wulkanu Licancabur (obszar AltiPlano zaraz nad Pustynią solną Salar de Atacama).

Wrzesień – Ptak wielkości gołębia o pięknej indiańskiej nazwie Queltehue. Tutaj w okresie godowym, chwilę przed uchwyceniem na zdjęciu wykonywał swój popisowy układ wokalno-taneczny.

Październik – Loica – mały ptaszek o intensywnie czerwonym upierzeniu, występuje wyłącznie w południowej części Ameryki Południowej i na Falklandach. Tutaj uchwycony kilkanaście metrów od kolonii pingwinów królewskich, Ziemia Ognista.

Listopad – Nandu uchwycony w tundrze subarktycznej południowej Patagonii, zaledwie kilka kilometrów od Cieśniny Magellana.

Grudzień – Pingwiny królewskie na Ziemi Ognistej, w jedynej kolonii poza Antarktydą i wyspami na południe od Ameryki Południowej.